Post 18 Wrz 2019 16:28

Czy to uszkodzone wtryski?

Witam Panowie,

mam problem, którego nie potrafię zdiagnozować.

Mianowicie, wstęp może nie do tematu, ale od tego momentu zaczęły się kłopoty. Nie dawno przestała działać mi klima, więc udałem się do mechanika w celu naprawy. Pierwszy stwierdził, że to czujnik, którego nie potrafił dopasować, więc zabrałem auto do drugiego. Ten stwierdził że od wody przegniła kostka prądowa(przy kompresorze), ale że nie posiadał takiej zamiennej to usunął kostkę, a kable ze sobą zlutował( nie wiem czy tu był mój błąd, że się na to zgodziłem). Klimatyzacja jednak dalej nie działała. Następna diagnoza, to że padnięta sprężarka, więc zamówiłem używkę, podmienili i elegancko wszystko chodziło, tylko że dwa dni.


Po dwóch dniach, rano odpalam auto, a tu komunikat awaria pojazdu - skontaktuj się z serwisem. Podjechałem sprawdzić pod komputer, a tam dwa błędy jeden od sprężarki, a drugi że problem z 3 wtryskiem. Facet skasował błędy, ja zrobiłem ponad 1200 km tego samego dnia bo jechałem za granice, bez żadnych problemów, tylko sprężarka i oraz zwykłe wentylatory(nawiewy) nie pracowały. Kompletnie nic.

Następnego dnia odpalam auto, a tu ponownie komunikat o awarii pojazdu, ale klima nagle zaczęła działać prawidłowo. Umówiłem się więc, że podjadę do mechanika następnego dnia wieczorem. Wsiadam do auta, próbuję odpalić, a tu zero prądu, całkowicie odcięty.

Mechanik więc przyjechał do mnie, odpaliliśmy na kable i normalnie odpalił. Komputer pokazał błąd ze świeca żarową na 3 cylindrze.
Rok temu wymieniałem też świece.

Ale martwi mnie co innego, auto ma problemy z rozruchem, coś jakby zabierało prąd, kolejna rzecz to że chodzi klekocząco, no i spalanie z 0,7 na postoju teraz utrzymuje się od 1,4 do 1,9 i nie schodzi.

Czy to możliwe, że za drugim razem nie wykryło tego błędu z wtryskiem, a ja go zbagatelizowałem i pogorszyłem sytuację ?
Koledzy proszę o pomoc, bo nie wiem co czynić, auto już ma dosyć naśmigane ponad 300 tys. z 2009 roku.

Pozdrawiam i dziękuje za pomoc.